Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 31 lipca 2018

Jedno i drugie nie jest uchwytne


        Bombardując proton elektronami odkryto, ze protony mają wewnętrzną strukturę. Przebadano ich fotograficzne ślady i wysnuto wniosek, że wewnętrzna struktura składa się z cząstek które nazwano kwarkami. Wnioski wysnuto z obliczeń, a nie z bezpośredniej ich obserwacji. Kwarki pozostały na etapie modelowym. Tym modelom przypisano wiele parametrów, ale nadal pozostają tylko obiektami domysłów i ludzkiej wyobraźni. Nie mówię, że one są niepewne, czy złudne. One są poza zasięgiem ujęcia fotograficznego. Podobnie bombardujący elektron jest tak mały, że nauka traktuje go jako punkt. Punkt jest pojęciem matematycznym (pojęcie pierwotne – niedefiniowalne). Punkt nie wymiarów. Jak wiadomo, elektron ma spin, a spin jest efektem jego obrotu. Na tym etapie występuje sprzeczność. Z jednej strony elektron nie ma geometrii, a z drugiej obraca się. Nauka pogodziła się z tym, że nie można sfotografować tak małych cząstek, które mienią się materialnymi.
          Gdyby uznać, że te najmniejsze cząstki materialne mają naturę energetyczną (tak nauka kwantowa przyjmuje), to nikt by nie oczekiwał fotografii tych obiektów. Podobnie jest z falą elektromagnetyczną. Ona nie ma swojej fotografii. Świat subatomowy nie ma postaci ani wyglądu. Mniemam, że nie ma też substratu materialnego i nie istnieje jako coś, co ma substrat. Wniosek nasuwa się sam. Materia jest tylko splotem energetycznym. Jako energia nie można określić jej wyglądu, postaci. Energia ma tylko zdolność dynamiczną, zdolność działania. Jak wygląda świat w swej  najmniejszej postaci może być efektem ludzkiej wyobraźni i fantazji. Brzmi to dziwnie. Świat stworzony jest niewidoczny w swej istocie. Jego makroskopowa wizualizacja jest wynikiem mózgowej transformacji danych, bodźców energetycznych, które pozwalają na zmysłową projekcję. Można powiedzieć, że świat jest ułudą i odczuwalny jest przez zdolność do transmisji bodźców energetycznych. W sumie rację mają ci, którzy uważają, że świat stworzony pozostaje w wyobrażeniach, w mózgu. Jeżeli tak, to on jest wirtualny, a nie rzeczywisty. Dzisiejsza nauka i technika pozwala na tworzenie obrazów wirtualnych. Ta umiejętność pośrednio wskazuje, że  Bóg stworzył świat na swój obraz. Istnieje Bóg i istnieje świat, a jedno i drugie nie jest uchwytne.
          Podobnych światów może być tysiące, wzajemnie się przenikających i nie przeszkadzających sobie wzajemnie. Jednym z nich może być Królestwo Boże, czyli Niebo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz