Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 23 lipca 2018

Rozpoznać bożą koncepcję


           Model Standardowy to teoria, która powstała około 50 lat temu. Teoria jest udana bo żaden eksperyment przeprowadzany w laboratorium ją nie podważa.  Zwieńczeniem Modelu Standardowego było eksperymentalnie odkrycie bozonu Higgsa.
           Udana teoria zachęca to postawienia nowych pytań. Jak wytłumaczyć, że ilość antymaterii zmalała niemal do zera. Gdzie się podziała zakładając, że w czasie wielkiego wybuchu było jej tyle co materii? Dlaczego neutrina są tak lekkie? Czy cząstka bozonów Higgsa jest jedna, czy też istnieje zbiór bozonów Higgsa?
           Odnalezienie odpowiedzi pozwoliłoby zrozumieć strukturę materii, co za tym idzie istotę świata stworzonego. Na czym polega geniusz powołania materii do istnienia? Przy dynamicznym obrazie świata materia jest iluzją istnienia czegoś, co pozwala na zmysłowy odbiór rzeczywistości. Stworzenia odnajdują się w niej i czerpią z niej doznania. Równolegle istnieje świat nadprzyrodzony, transcendentny, który bardziej ujawnia istotę stworzenia. Świat transcendentny nie ma w sobie iluzji świata rzeczywistego. Cokolwiek istnieje po prostu jest. Można powiedzieć, że jest doskonały, jest prawdziwszy od rzeczywistego. Świat rzeczywistym jest profanum świata nadprzyrodzonego. To kopia i to skażona niedoskonałościami. Dlatego w świecie rzeczywistym pojawiło się zło jako naturalne złamanie symetrii doskonałości. W tym skażonym, niedoskonałym świecie Stwórca umieścił człowieka. Co chciał przez to uzyskać?
           Człowiek składający się z materii, jako stworzenie, też nie jest doskonały. Bóg założył, że człowiek obdarzony sumieniem i Jego łaską  pokona  zło. W ten sposób profanum sprowadzi na drogę sacrum. Człowiek może udowodnić, że i stworzenia mogą pozyskać miano świętości.  Patrząc na historię ludzkości nie bardzo to widać. Świętość uzyskują tylko nieliczni. Wiele osób dopiero po okresie oczyszczenia (czyściec). Czyżby Bóg popełnił pomyłkę? Ona nie wchodzi w rachubę. Bóg w swej doskonałości nie może się mylić. Zapewne za tym kryje się głębsza tajemnica (ekonomia zbawienia), której człowiek nie może zgłębić. Ważne, że ludzkość (nieliczni) zdają sobie z tego sprawę. Błogosławieni ci, którzy wychodzą na przeciw Bożej koncepcji i czynią wszystko, aby plan Boży się zrealizował. Światlejsi wiedzą, że Bóg liczy na człowieka. Pierwszym Człowiekiem, który to pojął i wdrożył w życie był Jezus Chrystus. On wskazał nam drogę i dał nadzieję: "A nadzieja zawieść nie może " (Rz 5,5).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz