Łączna liczba wyświetleń

środa, 18 lipca 2018

Mam już coraz mniej czasu


           Nie rozumiem szafarzy Boga, którzy nie mają właściwego rozeznania            etycznego, a nawet teologicznego. Przykładem mojej zgryzoty jest polski Kościół. Oprócz nielicznych dobrych przykładów mamy do czynienie z kapłańską miernotą intelektualną. Sparowali się z ówczesną władzą, która jest produktem złej pojętej demokracji. Czy za tym wiąże się jakiś interes? Nie inaczej można to rozumieć. Kościół korzysta ze świeckich apanaży. Żerują na podatnikach, którzy i tak są be przerwy dojeni przez władzę.
          Kiedy słyszę słowa naszego prezydenta, to wydaję mi się, ze słucham teatralnego monologu, dyrdymały rodem z PRL. Nie wierzę żadnemu jego słowu. To bełkot, żenada i hipokryzja. On ma zdolność malowania rzeczywistość fałszywymi farbami. Zastanawiam się – po co on to robi? Czy wierzy własnym słowom? Jeżeli tak, to współczuję i jemu i sobie. Pan prezydent ma chrapkę na następna kadencję. Jego styl wygłaszanych mów jest na poziomie gry aktorskiej podrzędnego teatru. Jego modulacja głosu jest przerysowana, karykaturalna. Gesty są wyuczone, które zdradzają kiepską szkołę marketingu politycznego. Prezydent jest postacią zabawną i śmieszną w swym zachowaniu. Czy on jest moim prezydentem, z mojej bajki? Odpowiedź narzuca się sama. Jego działalność na forum międzynarodowym szkodzi Polsce i jego wizerunkowi. Najgorzej, że Bóg okazuje takim cierpliwość i daje czas do opamiętania.
          Perspektywa kolejnej kadencji rządów PIS dobija mnie psychicznie. Zastanawiam, czy w ramach obecnego prawa nie można ogłosić nowe wybory parlamentarne?
          Ja mam już coraz mniej czasu. Chciałbym jeszcze pożyć  trochę w normalnym państwie, w którym by rządzili przyzwoici ludzie. Żeby panował ład i porządek. Nie potrzebuję bogactwa, ale radości z życia. I to życzę sobie i moim czytelnikom.
          Powoli tracę przyjaciół, znajomych, i tych co mi pomogli. Nie dziwie się. To co trwa za długo – męczy. Mój problem wpływa na ich psychikę. W głowie jawi się myśl – kiedy to się skończy. Tylko ja wiem, że brakuje mi tak niewiele aby odbić się od dna i wrócić do normalnego życia.  Dziękuję tym, co przy mnie pozostają i jeszcze mnie wspierają. Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt  25,40).


adres e-mail: p.porebski@onet.pl
Prywatne konto bankowe
13102026290000950200272633

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz